JAK ROZMAWIAĆ Z DZIEĆMI O ŚMIERCI?

Dziecko widzi, wyczuwa, że coś uległo nieodwracalnej zmianie – zdaniem psychologów nie ma sensu ukrywanie przed nim prawdy o śmierci bliskiej osoby. Wszelkie eufemizmy, typu : „dziadzio zasnął i się nie obudził” – mogą jedynie dziecko okropnie wystraszyć , a nawet być przyczyną wieloletniej traumy.
Jak zatem rozmawiać z dziećmi o śmierci? Na pewno spokojnie i bez „owijania w bawełnę”. Małe dziecko czuje, że coś się zmieniło. Widzi jak inni w jego rodzinie płaczą, przeżywają żałobę. Tymczasem pożegnanie z kimś, kto umarł, jest bardzo ważne. I nie denerwujmy się gdy kilkulatek powie, że czeka na powrót babci z nową piosenką z przedszkola by jej posłuchała. Do piątego roku życia dzieci nie mają poczucia nieodwracalności śmierci. Za to już te, około, siedmioletnie powinny same zdecydować czy chcą np. pomóc w uroczystościach pogrzebowych, wybrać kwiaty albo ubiór dla ukochanej osoby, którą będą żegnać na zawsze. One już w pełni zrozumieją – tyle tylko, że musimy im dać na to szansę. Komunikat musi być prosty, jasne i dostosowany do możliwości dziecka. Trzeba bardzo uważać na dobór słów. Pozwólmy tez dziecku na wyrażenie uczuć, pomocne mogą być wszelkie techniki , takie jak: pisanie, lepienie z plasteliny czy rysowanie. Nie okłamujmy ich jednak pod żadnym pozorem!

Dodaj komentarz