HARTOWANIE DZIECKA – JAK TO ROBIĆ DOBRZE?
Problemem każdego rodzica świata jest to jak ochronić dzieci przed chorobami, zwłaszcza wówczas gdy zbliża się sezon jesienno-zimowy – utrapienie pod względem przeziębień. Niestety, pierwsza niezbyt pocieszająca wiadomość jest taka, że układ odpornościowy dziecka potrzebuje czasu by się rozwinąć. Oznacza to, że dziecko musi chorować. Badania medyczne wskazują jednoznacznie, że pełna, mocna odporność wykształcić się dopiero w czasie gdy nasza pociecha będzie kończyć piętnaście lat.
Co więc jednak robić, zanim to nastąpi? Codziennie spacerować z dzieckiem, około półtorej godziny. Podczas spaceru do komórek dociera więcej tlenu, zaś układ odpornościowy produkuje więcej białych krwinek odpowiadających za walkę z drobnoustrojami. Nie należy jednak tego robić, jeśli dziecku dokucza silny kaszel lub ma gorączkę! Innym sposobem na odporność jest hartowanie wodą. Zmiana wody z ciepłej na zimną i na odwrót powoduje usprawnienie pracy naczyń krwionośnych.
Niektórzy twierdzą, że odporności może sprzyjać brak higieny, „oblizywanie” smoczka, niemycie naczyń ani rąk po przyjściu do domu. Nie wiadomo skąd się bierze tak tragicznie złe myślenie. W ten sposób możemy jedynie zaszkodzić dziecku – do jego układu pokarmowego z łatwością przedostaną się bowiem złośliwe drobnoustroje!
