ADHD- NIE TAKIE STRASZNE – JAK SOBIE Z NIM RADZIĆ?
ADHD – czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi dotyka około 5% dzieci na świecie. Dzieje się tak najczęściej jeszcze przed 7. rokiem życia dziecka. Nie wszyscy jednak zostawiają kłopot ADHD za drzwiami dzieciństwa, niekiedy trafia się, że borykają się z nim także i dorośli. W Polsce ADHD zdiagnozowano u kilkunastu procent dzieci.
ADHD najczęściej jest wynikiem uwarunkowań genetycznych, a do czynników wzmagających ryzyko należą także: niedotlenienie podczas porodu, uszkodzenie centralnego układu nerwowego, nikotyna i inne substancje psychoaktywne przyjmowane przez kobietę w ciąży, a także zespół FAS, będący wynikiem spożywania alkoholu przez ciężarną. Samo ADHD ma aż trzy podtypy: podtyp z przewagą zaburzeń koncentracji, podtyp z przewagą nadruchliwości oraz impulsywności, podtyp mieszany.
Błędem jest jednak radzenie sobie z objawami zdiagnozowanego ADHD za pomocą leków psychotropowych. Niedopuszczalny jest wręcz szantaż, o jakim słyszy się czasem w placówkach edukacyjnych – że albo dziecko będzie na lekach albo nie ma czego szukać w danym miejscu! Owszem, w USA przepisuje się dzieciom pochodne amfetaminy, w Polsce jednak nie stosuje się tych silnie uzależniających leków. Z ADHD nie walczy się lekami, są na to inne – mądrzejsze sposoby. Jakie?
- Niezastąpiona jest psychoterapia, dlatego należy zawsze ją traktować serio, po zdiagnozowaniu u dziecka ADHD.
- Należy stworzyć dziecku w pewnych ramach okazję do tego by tę swoją nadpobudliwość psychoruchową mogło realizować. Nic się przecież nie stanie, jeśli w czasie pisania w zeszycie, będzie machało nogą. Dobrze jest skanalizować też tę potrzebę nadmiernego ruchu w postaci dyscyplin sportowych. Należy je jednak dobierać uważnie i zgodnie z możliwościami oraz preferencjami dziecka.
- Dziecko z ADHD jest impulsywne. Nie znaczy to jednak, że na wszystko należy mu pozwalać. Krzyki i przemoc to jednak najgorsze co można w tym względzie zrobić. Dziecko w momencie wybuchu nie pamięta „zasad”, nie panuje nad impulsami. Należy więc mu o nich przypomnieć: delikatnie dotknąć, nawiązać kontakt wzrokowy i spokojnie powiedzieć, jakie panują w danej sytuacji zasady. Trzeba się liczyć też z tym, że te same słowa będzie się powtarzało kilka razy.
- Komunikaty, przypominające o zasadach, muszą być jasne, zwięzłe, mogą być nawet wyrażane w postaci umówionego wcześniej znaku. Nie ma sensu wdawać się w nerwowe dyskusje z dzieckiem.
- W przypadku nauki skuteczne okazuje się dzielenie zadania i wskazywanie jego kolejnych części do zrobienia. Dziecko z ADHD musi mieć też na to czas i spotkać się z życzliwością nauczycieli i rodziców.
ADHD zanika samoistnie w okresie dojrzewania u blisko 70 % dzieci. Nie wytłumaczono do dziś czemu tak się dzieje. Należy jednak pamiętać, że niewłaściwe strategie w okresie dziecięcym mogą i w późniejszym czasie mieć dla dziecka przykre konsekwencje. Nieumiejętne postępowanie z ADHD, a przede wszystkim brak wysiłku, cierpliwości i pomocy to prosta droga do frustracji, depresji i zaburzeń u dziecka.
