Promocja

 50 na NINJAGO 1000x500px

CZY ( I KIEDY) MÓWIĆ PRAWDĘ O ŚWIĘTYM MIKOŁAJU?

Żyjemy w świecie, w którym wiara w cuda jest czymś romantycznym i pięknym. Nasze miłe wspomnienia z dzieciństwa obfitują też w radosne chwile oczekiwania na świętego z brodą, który za pomocą elfów i reniferów dostarcza do naszych domów cudowne prezenty. Dziecięce pisanie listów do Mikołaja, to wspomnienie nad wyraz żywe w wielu dorosłych. Czy zatem mówić dzieciom prawdę i nie pozwalać na życie w złudzeniu , czy jednak dać im możliwość „wiary w cuda”? No i najważniejsze… kiedy powiedzieć prawdę i w jaki sposób?

Psychologowie są zgodni, że prędzej czy później dziecko i tak będzie musiało się skonfrontować z prawdą o tym, kto robi prezenty. Nie możemy jednak robić tego brutalnie i odzierać dzieci z najpiękniejszych dziecinnych wspomnień. Do dziś przecież, już nawet jako dorośli, lubimy ten moment oczekiwania na tajemniczy prezent pod choinką albo w ciemnościach, gdzieś pod łóżkiem JDzieci zresztą i tak coś podejrzewają, ale wielką przyjemność sprawia im wiara w nadnaturalną aktywność roześmianego świętego ze śmieszną czapką na głowie. A więc - mówić czy nie? Psychologowie są prawie jednomyślni w tej kwestii – kiedy dziecko jest już za duże na tę wiarę to możemy wyprowadzić je z błędu, ale najlepiej z pomocą mądrych pytań, np. „Czy sądzisz, że jeden Mikołaj byłby w stanie w ciągu nocy obdarować aż tyle dzieci?” Nie róbmy tego brutalnie, za pomocą kategorycznych stwierdzeń. To bolesne i może doprowadzić do traumy. Można też docenić dociekliwość dziecka i jeśli uznamy, że jest już na tyle duże, że może zmierzyć się z prawdą, to nie negujmy jego pytań, pełnych wątpliwości, ale jeśli np. stwierdzi, że to niemożliwe by sanie latały albo by nikt nie usłyszał wdrapującego się na dach i wskakującego do komina lekko otyłego Mikołaja, możemy to delikatnie skitować, chwaląc dziecięcą mądrość i inteligencję. Najczęściej z Mikołajem „żegnają” się dzieci w wieku 7-8 lat. Stają się już na tyle mądre i świadome, że szybko orientują się w czym rzecz. Czy warto jednak odzierać ze złudzenia dzieci młodsze? Znanych jest wiele przykładów, kiedy brutalnie uświadomione dzieci długo nie mogą się z tym pogodzić, czują się zranione, nie cieszą się świętami, a nawet uciekają z domu na śnieg i mróz! Nie pozwólmy na to by ta iskierka radości i wiary w magię za szybko więc zgasła. I nie, nie jest to kłamstwo – to element pięknej tradycji, o której będziecie mogli opowiedzieć dzieciom, gdy nadejdzie na to czas.


TRENUJ KONCENTRACJĘ UWAGI Z DZIECKIEM!

Chociaż ostatnio często słyszy się narzekania, że coraz więcej dzieci cierpi na deficyty uwagi, to jednak mało wspomina się o tym, że umysł, koncentrację i uwagę można skutecznie trenować. A czym w ogóle jest uwaga? Niczym innym jak zdolnością do selekcjonowania bodźców ze świata zewnętrznego. Tak, byśmy np. podczas czytania nie zwracali uwagi na hałasy dobiegające z zewnątrz, zza okna. Z definicji to także umiejętność takiego przeszukiwania pola widzenia by odnaleźć w nim przedmioty czy osoby spełniające oczekiwane przez nas warunki. Słowem: umiejętność właściwego skupiania zmysłów. Bez tego pracownicy wielu zawodów musieliby na co dzień liczyć się ze stratami czy nawet katastrofami. Naukowcy wyróżniają tzw. uwagę kierowaną na zewnątrz, co nie jest zależne od naszej woli – kiedy idziemy ulica i słyszymy sygnał jadącej karetki, to mimo woli właśnie odwrócimy się w tym kierunku. Stanie się tak, czy tego chcemy czy nie. Nas natomiast o wiele bardziej, pod katem wychowania, interesuje rozwijanie w dziecku umiejętności kontrolowania uwagi wewnętrznej. Tak, aby dziecko samodzielnie potrafiło swoją kontrole uwagową skupić na wskazanym celu. Niestety, coraz więcej maluchów ( i nie tylko) ma z tym kłopot. Można temu jednak zaradzić! Od czego bowiem są ćwiczenia i tzw. trening mózgu? Oczywiście poradnie pedagogiczne prezentują wiele metod pracy z dziećmi. Możemy jednak potrenować z nimi w domu. Oto kilka propozycji:

  • Rysowanie labiryntu, a także szukanie wyjścia z już narysowanego
  • W czasie odrabiania lekcji puść dziecku cicho muzykę barokową w tle. Badania wykazują, że sprzyja ona koncentracji!
  • Pozwól dziecku rysować coś przez kalkę, to pomaga skupiać uwagę na szczegółach.
  • Pokaż dziecku kolorowy obrazek i poproś by zapamiętało jak najwięcej szczegółów, a potem go zakryj i powiedz mu by go opisało.
  • Proste zadania matematyczne do wykonywania w pamięci
  • UKŁADAJ PUZZLE z dzieckiem, graj w mądre gry planszowe
  • Wykorzystuj zabawki edukacyjne już u jak najmłodszych dzieci.

ADHD- NIE TAKIE STRASZNE - JAK SOBIE Z NIM RADZIĆ?

ADHD – czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi dotyka około 5% dzieci na świecie. Dzieje się tak najczęściej jeszcze przed 7. rokiem życia dziecka. Nie wszyscy jednak zostawiają kłopot ADHD za drzwiami dzieciństwa, niekiedy trafia się, że borykają się z nim także i dorośli. W Polsce ADHD zdiagnozowano u kilkunastu procent dzieci.

ADHD najczęściej jest wynikiem uwarunkowań genetycznych, a do czynników wzmagających ryzyko należą także: niedotlenienie podczas porodu, uszkodzenie centralnego układu nerwowego, nikotyna i inne substancje psychoaktywne przyjmowane przez kobietę w ciąży, a także zespół FAS, będący wynikiem spożywania alkoholu przez ciężarną. Samo ADHD ma aż trzy podtypy:   podtyp z przewagą zaburzeń koncentracji, podtyp z przewagą nadruchliwości oraz impulsywności, podtyp mieszany.

Błędem jest jednak radzenie sobie z objawami zdiagnozowanego ADHD za pomocą leków psychotropowych. Niedopuszczalny jest wręcz szantaż, o jakim słyszy się czasem w placówkach edukacyjnych – że albo dziecko będzie na lekach albo nie ma czego szukać w danym miejscu! Owszem, w USA przepisuje się dzieciom pochodne amfetaminy, w Polsce jednak nie stosuje się tych silnie uzależniających leków. Z ADHD nie walczy się lekami, są na to inne – mądrzejsze sposoby. Jakie?

  1. Niezastąpiona jest psychoterapia, dlatego należy zawsze ją traktować serio, po zdiagnozowaniu u dziecka ADHD.
  2. Należy stworzyć dziecku w pewnych ramach okazję do tego by tę swoją nadpobudliwość psychoruchową mogło realizować. Nic się przecież nie stanie, jeśli w czasie pisania w zeszycie, będzie machało nogą. Dobrze jest skanalizować też tę potrzebę nadmiernego ruchu w postaci dyscyplin sportowych. Należy je jednak dobierać uważnie i zgodnie z możliwościami oraz preferencjami dziecka.
  3. Dziecko z ADHD jest impulsywne. Nie znaczy to jednak, że na wszystko należy mu pozwalać. Krzyki i przemoc to jednak najgorsze co można w tym względzie zrobić. Dziecko w momencie wybuchu nie pamięta „zasad”, nie panuje nad impulsami. Należy więc mu o nich przypomnieć: delikatnie dotknąć, nawiązać kontakt wzrokowy i spokojnie powiedzieć, jakie panują w danej sytuacji zasady. Trzeba się liczyć też z tym, że te same słowa będzie się powtarzało kilka razy.
  4. Komunikaty, przypominające o zasadach, muszą być jasne, zwięzłe, mogą być nawet wyrażane w postaci umówionego wcześniej znaku. Nie ma sensu wdawać się w nerwowe dyskusje z dzieckiem.
  5. W przypadku nauki skuteczne okazuje się dzielenie zadania i wskazywanie jego kolejnych części do zrobienia. Dziecko z ADHD musi mieć też na to czas i spotkać się z życzliwością nauczycieli i rodziców.

ADHD zanika samoistnie w okresie dojrzewania u blisko 70 % dzieci. Nie wytłumaczono do dziś czemu tak się dzieje. Należy jednak pamiętać, że niewłaściwe strategie w okresie dziecięcym mogą i w późniejszym czasie mieć dla dziecka przykre konsekwencje. Nieumiejętne postępowanie z ADHD, a przede wszystkim brak wysiłku, cierpliwości i pomocy to prosta droga do frustracji, depresji i zaburzeń u dziecka.


Działy sklepu

Porównaj produkty


Nie masz żadnych produktów do porównania.

logolego

Moja przechowalnia


Nie masz żadnych produktów w schowku.

Rzetelny regulamin

Zweryfikowany

 

Sklepolandia

 

Sklepy24