CAŁA PRAWDA O KREMACH Z FILTRAMI. JAK MĄDRZE CHRONIĆ DZIECI PRZED SŁOŃCEM?

O tym, że należy na plaży i w słoneczne dni nawet w mieście, stosować kremy z filtrami – to już wie każdy. Jednak wcale to nie oznacza, że stosujemy je mądrze. Jak dobrać zatem odpowiedni kosmetyk do skóry dziecka? To zależy nie tylko od karnacji , ale i od jego wieku. Nie zaleca się bowiem stosowania jakichkolwiek kremów z filtrami na niedojrzałej jeszcze skórze niemowląt aż do 6. miesiąca życia. Takie dzieci należy bezwzględnie chronić przed słońcem, nawet podczas jazdy samochodem.

Nie każdy filtr jest taki sam – wyróżniamy filtry fizyczne i chemiczne. Filtry fizyczne, inaczej mineralne, zawierają w składzie substancje ekranizujące takie jak: tlenek cynku, ditlenek tytanu, a także tlenki żelaza. Ich działanie polega na utworzeniu na powierzchni skóry warstwy, która odbija promieniowanie UV. Takie filtry powinniśmy stosować u dzieci rocznych i nieco starszych, jedynie w pewnych przypadkach stosując filtry chemiczne. Dlaczego? Bo te ostatnie wnikają w skórę. Czemu zatem owo „wnikanie w skórę” ma tak istotne znaczenie?

U małych dzieci stosować należy bezpieczne filtry o wartości 30-50 SPF, ale warto czytać dokładnie skład. I jakich nie kupować? Takich, które zawierają tzw. „filtry przenikające”, to znaczy wchłaniane przez skórę i dostające się do krwiobiegu. Z reguły w składzie znajdziemy takie nazwy jak: Etylhexyl Methoxycinnamate (Octylmethoxycinnamate), Benzophenone-3, 4- Methylbenzylidene Camphor, Octyl Dimethyl PABA, Homosalate. Są niebezpiecznme, gdyż naruszają gospodarkę hormonalną człowieka. Benzophenone (inaczej oxybenzone) gromadzi się na przykład pod skórą, niszczy jej warstwę ochronną i może powodować raka. Niebezpieczne są także: fenoksyetanol i retinyl, przyczyniające się do zmian nowotworowych, a także chorób mózgu (fenoksyetanol).

Zatem, chrońmy dzieci przed słońcem , ale chrońmy mądrze. Pamiętajmy też, że skórze dziecka nie służą popularne olejki do opalania – za szybko się wchłaniają.


CZY JECHAĆ/LECIEĆ Z MALUSZKIEM NA WAKACJE?

 To pytanie, zadane w tytule, często trapi świeżo upieczonych rodziców - kiedy można bezpiecznie zabrać maleństwo w podróż? Pediatrzy podkreślają, że w pierwszym miesiącu zycia dziecka należało by się jednak powstrzymac przed podróżami, które nie są absolutnie konieczne. Organizm dziecka dopiero "oswaja" świat zewnetrzny. Przez to dziecko jest szczególnie wrażliwe na patogeny i zmienne warunki otoczenia. Niemniej, już po 6 tygodniach nad wyjazdem można się zastanowić, trzeba być jednak do niego wyjątkowo dobrze przygotowanym. Co to oznacza?

Podróż podróży nierówna. Co innego musimy brać pod uwagę w chwili, kiedy wybieramy samolot, a co innego - kiedy chcemy wyruszyć w podróż własnym autem. Jednak, nawet mimo wielogodziinej jazdy, ta druga opcja jest lepsza. Czemu? Jadąc samodzielnie samochodem możemy zrobić wiele przerw i dokładnie tam, gdzie zaplanujemy. Dziecko , szczególnie małe, nie będzie też narażone na kontakt z obcymi ludźmi, o których chorobach nic przeciez nie wiemy. Tymczasem, wybierając samolot, pamiętajmy by próbowac zająć takie miejsce, w którym maksymalnie odgraniczymy dziecko od kontaktu z innymi. Musimy je stale trzymać przy sobie. A różnice ciśnień pokonamy, karmiąc malucha w czasie startu i odlotu. Trzeba też stale nawilżać skórę dziecka, np. roztworem soli morskiej i mieć przy sobie wszystkie niezbędne rzeczy: pieluszki, ubranka, kosmetyki, farmaceutyki... Natomiast w aucie dziecko będzie bezpiecznie zapięte w foteliku, najlepiej jednak z tyłu, gdyż w wypadku umieszczenia fotelika tyłem do kierunku jazdy w przednim siedzeniu - o czym niewiele osób może wie - sprawiamy, że poduszki powietrzne nie będą aktywne. No i jeszcze kwestia klimatyzacji - jesli jest duzy upał - można ją zastosować, jednak musi być odgrzybiona i oczyszczona, by uniknąc np. zakażenia bakterią legionelli. Ponadto nie wolno narażać dziecka na znaczne róznice temperatur.

No i najczęsciej pojawiajace się na forach pytanie: czy zabierać malutkie dzieci do egzotycznych krajów? Odpowiedzi jest tyle, co podróżujących. Jednak przeważają głosy odradzające - po pierwsze egzotyczne upalne krainy powodują, że dzieci się szybko męczą, plażowanie nie jest dla nich atrakcją a rodzice nie mają chwili spokoju. Malutkie dzieci są też narażone na kontakt z obcymi patogenami i niekoniecznie dobrze to znoszą. jednak - wybór nalezy do rodziców. Niemniej po każdej podróży wskazane jest by zabrać maluszka do lekarza, nawet, jeśli wydaje nam się zdrowiutki jak rybka...na wszelki wypadek.

DZIEŃ DZIECKA NA ŚWIECIE - JAK SIĘ NIE POMYLIĆ?

Wydawałoby się, że Międzynarodowy Dzień Dziecka wszędzie obchodzony jest jednakowo, o tej samej porze. Nic bardziej błędnego! Dlatego jadąc w odwiedziny za granicę, czy też chcąc być na bieżąco w kraju, w którym właśnie przebywamy, pracujemy – musimy się czegoś dowiedzieć, zebrynie popełnić faux pas.

Wprawdzie święto wszystkich dzieci zostało wprowadzone przez ONZ na całym niemal świecie od połowy lat 50. minionego wieku, ale nie w każdym kraju z ta samą data i zwyczajami.

I tak 1.czerwca to tradycyjny Dzień Dziecka w Polsce oraz w wielu krajach bałtyckich, ale także w Niemczech i w Chinach. Jednak już we Francji i we Włoszech życzenia składa się najmłodszym w dniu 6.stycznia, Japończycy fetują dzieci w dniach 3. marca i 5. Maja. Także i nasi sąsiedzi - Niemcy – świętują dwukrotnie – po raz pierwszy 1. czerwca , ale zaraz potem 20. września. Turcy mają Dzień Dziecka 23 kwietnia. W ostatnia niedzielę maja świętują Węgrzy, zaś Australijczycy w czwartą środę października. Kanadyjczycy celebrują Dzień Dziecka 20. Listopada i warto podkreślić, że jest to również data obchodów tego dnia przez UNICEF.

Tradycje także są różne. W Polsce to dzień prezentów od rodziców i dziadków, a w szkołach czas na różne sportowe zajęcia rekreacyjne, zamiast tradycyjnych lekcji. Dzieci w Chinach mają w tym dniu wolne, a te najmłodsze, poniżej 14 roku życia, dostają od władz specjalne prezenty. Japończycy w ramach tego święta przestrzegają różnic płci. Dziewczynki mają swój dzień w marcu, kiedy to organizowany jest festiwal lalek. Zaś chłopcy cieszą się świętem w maju, kiedy to udają się na festiwal samurajów. Dzieci we Francji czy w Nowej Zelandii nie tyle mają swój dzień, ile obchodzą święto rodziny, w którym bardzo ważne jest by wspólnie celebrować więzi i zasiąść na pewno do stołu by rodzinnie spożyć uroczysty obiad. Najskromniej mają dzieci hinduskie. W Indiach z okazji Dnia Dziecka można… kolorowo się ubrać do szkoły. Na co dzień bowiem mali hindusi musza paradować w mundurkach. Za to tureckie dzieci, ubrane w ludowe stroje, tradycyjnie w tym dniu puszczają latawce.

Niezależnie od miejsca wszędzie ten dzień obchodzony jest radośnie i z mnóstwem atrakcji.


Działy sklepu

Porównaj produkty


Nie masz żadnych produktów do porównania.

logolego

Moja przechowalnia


Nie masz żadnych produktów w schowku.

Rzetelny regulamin

Zweryfikowany

 

Sklepolandia

 

Sklepy24