Leworęczność - co o niej wiemy?

Moje dziecko jest leworęczne, co to znaczy?

Na szczęście dawno minęły już te czasy, w których dzieci na silę uczono używania prawej reki. I to dosłownie. Aż strach pomyśleć, że nawet w niektórych szkołach karano biciem po dłoni za pisanie lewą ręką. Teraz jednak, wraz z postępem nauki, nikt nie uważa tego za ułomność i nie karze leworęcznych dzieci. Wiemy, z grubsza, że mamy wówczas do czynienia z dominacją prawej półkuli mózgu. My jednak dzisiaj napiszemy o tym jeszcze kilka szczegółów.

Osób leworęcznych jest generalnie mniej – jakieś 10% ogółu naszej populacji. Oznacza to, że na nasze 7,6 miliarda to „jedynie” 7500000000 osób leworęcznych . Zdecydowanie więcej jest leworęcznych mężczyzn niż kobiet. Zaledwie co trzynasta dama pisze lewą ręką. Co ciekawe – leworęczne dziecko może przyjść na świat nawet wówczas gdy oboje rodzice są praworęczni. Dzieje się tak aż w 9% przypadków. Najwięcej leworęcznych osób spotkamy w Holandii, zaś najmniej w Indiach. Polska pod tym względem raczej plasuje się bliżej końca. U nas leworęcznych jest zaledwie jakieś 8% rodaków.

Jak już wspominaliśmy wyżej, osoby leworęczne mają dominującą prawą półkulę mózgu. U większości z nas zachodzi bowiem tzw. „lateralizacja” czyli asymetria polegająca na dominacji narządów położonych po jednej stronie ciała. Odkryto ją już w 1861 roku.

Leworęcznych jest mniej, ale nie powinien to nigdy być żaden powód do niepokoju. Naukowcy twierdzą bowiem, że u osób z dominującą prawą półkulą mózgu wybitnie rozwijają się empatia i intuicja. Są to ludzie skłonni do myślenia wieloaspektowego, jednoczesnego i nielinearnego, świetnie zapamiętują dźwięki i …cudze twarze. Nic więc dziwnego, że wśród leworęcznych są znani artyści. A na co dzień? Leworęczni lepiej wypadają w testach i mają większą sprawność manualną, są bardzo kreatywni i często donoszą sukcesy.

Znani leworęczni? Leonardo da Vinci, Michał Anioł, Juliusz Cezar, Albert Einstein i Maria Skłodowska-Curie.


Czy dziecko faktycznie może nie mieć zdolności językowych?

 

Przygotowanie naszych pociech do przyszłego rynku pracy dzisiaj zaczyna się już na etapie przedszkola. Często sądzimy, że dziecko, które łatwo uczy się słówek z dobrze sobie znanej gry albo z bajeczki – szybko opanuje naukę języka obcego na poziomie normalnych zajęć edukacyjnych, a tutaj – niestety – często zdarzają się kłopoty. Zwłaszcza już w szkole, w której zdarza się, że dziecko przychodzi do domu przekonane, iż nigdy nie opanuje materiału z lekcji. Często wtedy pada zdanie o „braku słuchu językowego”, czyli tym samym wykluczeniu możliwości opanowania języka obcego. Żywienie takiego przekonania, to wielki błąd.

Wedle najnowszych odkryć naukowych, nie ma czegoś takiego, jak brak zdolności do nauki języka obcego! Trzeba tylko robić to właściwie i systematycznie. Warto może od samego początku określić tzw. „typ sensoryczny dziecka”. Ludzie się dzielą i nie każdy uczy się w jednakowy sposób. Podstawowy podział grupuje ludzi w 3 typach: wzrokowców, słuchowców i kin estetyków. Żeby rozpoznać, do jakiego typu należy nasze dziecko, trzeba je obserwować:

Wzrokowiec: zapamiętuje obrazy i ich detale, rozrysowuje sobie na kartce historyjki schematy, żywo reaguje na kolory, bez kłopotu wskazuje gdzie w podręczniku do nauki była ramka lub fotografia, o która pytał nauczyciel…

Słuchowiec: zapamiętuje dialogi i powiedzonka z ulubionych bajek, ucząc się języka ma niezwykle dobry akcent, podśpiewuje sobie , lubi muzykę i ludzi z miłym dla ucha głosem, może być nadwrażliwy na dźwięki…

Kinestetyk: jest ciągle w ruchu, buduje , konstruuje i …najszybciej uczy się właśnie wtedy.

Poobserwujmy nasze dzieci, opracowań na temat typów kinestetycznych jest mnóstwo! Można poczytać o nich i zdobyć niezbędna wiedzę na ten temat, by pomóc dziecku w nauce języka obcego. A jakie metody najlepiej wykorzystać?

Wzrokowiec musi mieć stale w zasięgu wzroku zwroty i słówka – przydadzą się do tego fiszki czy porozlepiane w pokoju kolorowe karteczki. Świetnie tez uczy się za pomocą własnoręcznie sporządzonej mapy myśli. Słuchowiec najlepiej zapamięta nowe słówka więc dobrze oglądać z nim bajki czy filmy, w których padają konkretne wyrazy czy zwroty i powtarzać, np. w formie zabawnych mini-scenek! Kinestetyk nauczy się w czasie jakiejś aktywności – może stworzyć interaktywne książeczki, uczyć się po0dczas gier, związanych z jakimś ruchem – np. kalamburów.

Możliwości jest mnóstwo, a nasz artykuł jest jedynie drobną sugestią by się im przyjrzeć i nie poddawać. Pamiętajcie – każdy może się nauczyć języka obcego@

KLESZCZE - JAK CHRONIĆ DZIECI PRZED NIMI?

Majówki , wędrówki do lasu i nad wodę – sezon w pełni, a jeśli planujemy odpoczynek na łonie natury, to musimy się liczyć z nieprzyjemnym zagrożeniem- kleszczami. Czy należy się ich bać i czy można się przed nimi jakoś chronić?

Dużej liczbie kleszczy sprzyjają coraz łagodniejsze i cieplejsze zimy. Tym bardziej, że stworzenia te atakują już nie tylko w lasach – można je spotkać w parkach i na zielonych terenach miejskich. Nie wszystkich atakują jednakowo. Niektórzy nie mają z nimi kłopotów, a jeszcze inni wracają wręcz obwieszeni naręczem pijanych krwią kleszczy. Od czego to zależy? Od temperatury ciała, ilości dwutlenku węgla, wydzielanego przez ludzkie ciało czy od zapachu. Nic zatem dziwnego, że biegacze przyciągają kleszcze jak magnes. Jak zatem możemy się przed nimi chronić? Co robić by nasze dzieci były maksymalnie bezpieczne?

Nie da się ich unikać, ale można się przed nimi zabezpieczyć. Długie spodnie, bluza, kapelusz to pierwsze rzeczy, jakie dziecko powinno mieć na sobie, jeśli przewidujemy weekend na łonie natury, wśród drzew i traw, ale nie tylko. Kleszcze są ślepe więc ubieranie się w określone kolory w celu ich odstraszenia nie ma sensu. Jasne ubrania lepiej włożyć tylko dlatego, że łatwiej nam będzie zauważyć intruza na naszym czy dziecka ciele. Żadne preparaty apteczne nie dają stuprocentowej pewności, że kleszcz nie zechce zaatakować, dlatego trzeba wnikliwie oglądać ciała dzieci. Stworzenie to potrzebuje zwykle kilku godzin by znaleźć dogodne miejsce do posiłku, dlatego możemy je zauważyć zanim zdąży wbić się w skórę.

A jeśli już go zauważymy? Pęseta wyjmujemy go tuz przy skórze, chwytając za przednią cześć jego tułowia. Następnie przez kolejne dwa tygodnie musimy obserwować to miejsce, gdyż może pojawić się rumień wędrujący , czyli taki, trochę podobny do tarczy strzelniczej: plama z obwódką, w której środku jest jaśniejsza skóra. Wtedy jak najszybciej należy iść z dzieckiem do lekarza.


Działy sklepu

Porównaj produkty


Nie masz żadnych produktów do porównania.

logolego

Moja przechowalnia


Nie masz żadnych produktów w schowku.

Rzetelny regulamin

Zweryfikowany

 

Sklepolandia

 

Sklepy24